Kategoria: Uncategorized

Archive Posts Listed On This Page

Spotkanie z dietetykiem

Dnia 19.06.2018 w Restauracji „Stary Dworzec” w Gorlicach uczestnicy Projektu z Gładyszowa i Gorlic wzieli udział w spotkaniu z dietetykiem mgr Kamilem Baran. Tematem wykładów były zbilansowane posiłki dla seniorów oraz przykładowy jadłospis dla osób starszych. Uczestnicy mieli też możliwość rozmowy z właścicielką restauracji Panią Danutą Szpyrka. Potem zostaliśmy poczęstowani pysznym obiadem oraz deserem. Wesoła atmosfera dopisywała wszystkim, nie obyło się bez śpiewów i przyśpiewek.

Read Details
Categories: Uncategorized

V Piknik Integracyjny Małopolskich Dni Niepełnosprawnych

W ubiegłą sobotę wzięliśmy udział w V Pikniku Integracyjnym Małopolskich Dni Osób Niepełnosprawnych, który odbył się w na terenie „Przystanku Szymbark”. Pogoda dopisywała i mogliśmy zaprezentować prace wykonane przez uczestników WTZ. Wśród atrakcji znalazły się min. spotkanie z Zakonem Rycerskim Ziemi Bieckiej, pokaz tresury psów ratowniczych z Centrum Szkolenia Psów Obronnych, nadmuchiwana ścianka wspinaczkowa, gry i zabawy z wioski indiańskiej. Mogliśmy też podziwiać występy Orkiestry Dętej z Dominikowic i Mażoretek, Zespołu Regionalnego „Przyszowianie” z Łukowicy, „Kantyleny” z Szymbarku. Specjalnie dla gości pikniku zatańczyła Klaudia Jaśkowska – zawodowa tancerka ze szkoły tańca Destino.

Read Details
Categories: Uncategorized

Spotkanie integracyjne Seniorów

Dzisiaj odbyło się spotkanie integracyjne nowych uczestników projektu „Dziennego Ośrodka Wsparcia Osób Niesamodzielnych” z Gorlic i Gładyszowa. Seniorzy opowiadali o sobie przy kawie i herbacie, śpiewali piosenki i przyśpiewki ludowe. Potem mieli wspólnego grilla, a Seniorzy z Gorlic mogli skorzystać z masażu na łóżku CERAGEM.

Read Details
Categories: Uncategorized

Wycieczka do Biecza i Jasła

W ubiegłym tygodniu uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej wybrali się na wycieczkę do Biecza i Jasła.

W pierwszym dniu spacerowaliśmy pięknym rynkiem Biecza, część uczestników spróbowała swoich sił i wspięła się na Wieżę Ratuszową, skąd mogli podziwiać przepiękny widok na dolinę rzeki Ropa i Beskid Niski. Następnie wszyscy udaliśmy się do Kromerówki, aby obejrzeć ekspozycję teatrzyków marionetkowych zapożyczonych z Muzeum Lalek w Pilźnie. Mogliśmy również wysłuchać legendy „Biesy i Czady” czyli o tym jak powstały Bieszczady. Kolejnym punktem naszej wycieczki był Dom z Basztą, gdzie mogliśmy podziwiać ekspozycję aptekarską o ponadregionalnym znaczeniu, a także wystawę z dziedziny muzyki dawnej i rzemiosła, która jest prezentowana na pięciu poziomach baszty rajcowskiej. W ramach kolacji zorganizowaliśmy ognisko, gdzie każdy mógł upiec kiełbaskę, razem pośpiewać piosenki.

Na drugi dzień pojechaliśmy do Muzeum Lizaka w Jaśle. Uczestnicy mogli tam poznać i pogłębić wiedzę o słodkościach, także w wymiarze integracji sensorycznej oraz umiejętności. Mieliśmy możliwość smakowania surowców i wyrobów, wąchania aromatów, oglądania prezentacji multimedialnych, dotykania urządzeń i samodzielnego tworzenia lizaków i cukierków.

Read Details
Categories: Uncategorized

Dzień Dziecka

30 maja uczestnicy WTZ wzięli udział w Gminnym Dniu Dziecka w Uściu Gorlickim. Jak co roku nie brakowało atrakcji. Uczestnicy chętnie wzięli udział w konkursach sportowych i zręcznościowych przygotowanych przez organizatorów. Dużym zainteresowaniem cieszył się pokaz gaszenia ognia zademonstrowany przez OSP Uście Gorlickie oraz pokaz pierwszej pomocy OSP Gładyszów. Zostały również zaprezentowane sztuki walki przez Uściańską Sekcję Karate Kyokushin. Można było przejechać się maszynami rolniczymi, a młodzież z Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Hańczowej przygotowała stoisko ze świeżymi owocami i sokami. Chętni mogli spróbować swoich sił na symulatorze rodeo, czy skoków na trampolinie. W między czasie na scenie prezentowali się młodzi artyści ze Szkół Gminy Uście Gorlickie. Organizatorzy zapewnili wszystkim pyszną grochówkę i kiełbaski z grilla. Jednym słowem impreza się udała !

Read Details
Categories: Uncategorized

Dzień Matki

Jest taki jeden, szczególny dzień w roku, w którym nasze Mamy mają swoje święto. Uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej uczcili ten dzień w sposób bardzo uroczysty i wyjątkowy – wraz z terapeutami przygotowali śmieszne skecze, wiersze i piosenki. Na przedstawienie zostali zaproszeni także Seniorzy z Ośrodka Wsparcia Osób Niesamodzielnych. Wszystko udało się znakomicie!!! Występ naszych artystów wywołał u Mam łzy autentycznego wzruszenia. Na koniec przedstawienia podopieczni zaprosili wszystkie mamy do wspólnej zabawy i obdarowali je własnoręcznie wykonanymi kwiatami i laurkami z życzeniami. Po części artystycznej wszyscy goście zostali zaproszeni  na słodki poczęstunek.

Read Details
Categories: Uncategorized

Spotkanie integracyjne Seniorów

Wczoraj miało miejsce spotkanie integracyjne Seniorów z poprzedniej grupy z obecnym team’em. Uczestnicy wymieniali się wrażeniami, przeżyciami, opowiadali o wycieczkach i o nowych sposobach spędzania wolnego czasu, o których dowiedzieli się podczas uczestnictwa w projekcie. W trakcie spotkania opiekunowie zorganizowali grill i słodki poczęstunek. Potem było wspólne biesiadowanie, śpiewanie piosenek i przyśpiewek łemkowskich. Odbyła się też projekcja zdjęć pt. „Przeżyjmy to jeszcze raz”.

Read Details
Categories: Uncategorized

CERAGEM Nowy sprzęt w Eleosie – Zapraszamy

CERAGEM – zabiegi, metody, zasady działania

CERAGEM jest Automatycznym Urządzeniem Leczniczym do Masażu Termalnego, które łączy w sobie niekonwencjonalne metody leczenia takie jak: akupresura, chiropraktyka, moksoterapia, promieniowanie podczerwone – ciepłoterapia. Jest to produkt, który w miarę przesuwania się wewnętrznych projektorów wzdłuż tułowia, powoduje odblokowanie kanałów energetycznych u użytkownika oraz rozluźnia mięśnie skupione wokół kręgosłupa, wpływa pozytywnie na krążenie krwi i ogólnie działa relaksująco i odprężająco na nasz organizm. (Qi (Czi) to słowo pochodzące z języka chińskiego oznaczające witalność, moc i siłę życiową)

Wewnętrzny Projektor przesuwając się wzdłuż kręgosłupa powoduje rozluźnienie nerwów kręgosłupa oraz eliminuje bóle pleców związane z brakiem ćwiczeń fizycznych, nieprawidłową postawą czy też złymi nawykami.

 

Funkcje łóżka – jakie zabiegi wykonuje się urządzeniem CERAGEM?

Zabieg standardowy:

– Masowanie górnych części ciała.
– Ogrzewanie górnych części ciała za pomocą nefrytu ogrzanego ciepłem promieniowania podczerwonego.
– Ogrzewanie górnych części ciała za pomocą Płyty Epoksydowo-Węglowej.
– Ogrzewanie dolnych części ciała za pomocą Płyty Epoksydowo-Węglowej.
– Masaż i ogrzewanie okolic brzucha za pomocą nefrytu ogrzanego ciepłem promieniowania podczerwonego.

Zabieg specjalny – masaż miednicy:

– Masowanie dolnych części ciała.
– Ogrzewanie dolnych części ciała.
– Ogrzewanie dolnych części ciała za pomocą Płyty Epoksydowo-Węglowej.
– Ogrzewanie górnych części ciała za pomocą Płyty Epoksydowo-Węglowej.
– Masaż i ogrzewanie okolic brzucha za pomocą nefrytu ogrzanego ciepłem promieniowania podczerwonego.

Zabieg specjalny – masaż brzucha:

– Masowanie okolic brzucha.
– Ogrzewanie okolic brzucha za pomocą nefrytu ogrzanego ciepłem promieniowania podczerwonego.
– Ogrzewanie okolic brzucha za pomocą Płyty Epoksydowo-Węglowej.
– Ogrzewanie dolnych części ciała za pomocą Płyty Epoksydowo-Węglowej.

Zabieg specjalny – siedzący

– Ogrzewanie dolnych części ciała za pomocą Płyty Epoksydowo-Węglowej.
– Ogrzewanie górnych części ciała za pomocą nefrytu ogrzanego ciepłem promieniowania podczerwonego.

CERAGEM stosuje następujące metody leczenia medycyny alternatywnej:

 

Chiropraktyka (Kręgarstwo) jest jedną z wysoko rozwiniętych metod leczenia w medycynie alternatywnej, stosowaną w Stanach Zjednoczonych, Australii, Nowej Zelandii oraz w Wielkiej Brytanii. Pod nazwą chiropraktyka kryje się praktyka masowania rękami, która poświęca szczególną uwagę biomechanice kręgosłupa, układowi ruchowemu, nerwowemu i naczyniowemu oraz zwraca uwagę na sposób odżywiania się. Jest to nauka medyczna, która kładzie nacisk na potrzebę utrzymywania strukturalnej spójności organizmu. W chiropraktyce stosowane są metody pracy, które poprzez masaż i nastawianie kości: głowy, kręgosłupa, miednicy oraz kończyn górnych i dolnych wspomagają prawidłowe funkcje układów: nerwowego i hormonalnego kontrolujących naturalne możliwości regeneracji organizmu.

 

Masaż rozluźnia mięśnie i ścięgna skupione wokół kręgosłupa, poprawiając ciśnienie w rdzeniu kręgowym i nastawiając kręgosłup. Masaż również rozciąga kręgosłup, co zmniejsza ciśnienie w krążkach międzykręgowych, które odgrywają rolę poduszek-amortyzatorów pomiędzy kręgami, czyli kośćmi z których składa się kręgosłup. Kiedy się starzejemy, nasz kręgosłup sztywnieje, i u niektórych z nas staje się słaby, co może spowodować złe ustawienie kręgów. Masowanie całego obszaru kręgosłupa może zapobiec sztywnieniu i osłabieniu pleców, i jest to pierwsza część zabiegu na Ceragemie.

Moksoterapia jest to metoda leczenia ciepłem znana od tysięcy lat na Dalekim Wschodzie, bardzo ceniona przez Koreańczyków i Chińczyków. Polega on ona ogrzaniu odpowiednich punktów na ciele aktywnych biologicznie, pod którymi znajdują się zakończenia kanałów energetycznych (meridianów) łączących skórę z poszczególnymi narządami wewnętrznymi. Pobudzanie właściwych punktów ciepłem ma na celu udrożnienie kanałów energetycznych, żeby energia życiowa Qi mogła swobodnie przepływać przez organizm. Ponadto działanie gorąca rozszerza naczynia krwionośne i powoduje szybszy obieg krwi. Elementy grzewcze w łóżku Ceragem-E (tzn. projektor wewnętrzny, projektory zewnętrzne i opatentowana przez Ceragem płyta epoksydowo-węglowa) zastosowane w Ceragem-E dają efekt leczniczy w wyniku emisji głębokich promieni podczerwonych. Długość fal promieni podczerwonych wydzielanych przez łóżko Ceragem to 4-16 ľm. Jest to idealna długość, która jest przewidziana dla ludzkiego ciała.

 

Promienie podczerwone emitowane są przez następujące elementy grzewcze: projektor wewnętrzny, płyta epoksydowo-węglowa, projektory zewnętrzne. Dzięki temu skóra leżącego ogrzewana jest przez promienie podczerwone łagodnie i równomiernie, a ciepło wnika głęboko. Wnikanie promieni podczerwonych w dobrze ukrwioną warstwę skóry właściwej i naczynia powierzchniowe powoduje, że krew szybko rozprowadza ciepło po organizmie. Doznajemy przyjemnego uczucia zdrowego, głębokiego ogrzania. Poprawa cyrkulacji krwi powoduje lepsze jej zaopatrzenie w tlen, co z kolei jest dobroczynnym ćwiczeniem dla serca i naczyń. Efekt ten został wielokrotnie udowodniony w ramach licznych prac badawczych, prowadzonych między innymi także przez amerykański Urząd ds. Lotnictwa i Astronautyki NASA. Ciepło wytwarzane przez łóżko Ceragem jest z założenia wzorowane na cieple słonecznym, z którego wyeliminowano szkodliwe promieniowanie UV.

 

Akupresura jest naturalną metodą leczenia polegającą na masowaniu i uciskaniu poszczególnych punktów energetycznych znajdujących się na meridianach. Zadaniem akupresury jest stymulacja systemu energetycznego organizmu, pobudzenia przepływu krwi, usunięcia tzw. blokady energetycznej. Akupresura przywraca normalne krążenie i jest skuteczna w leczeniu alergii, migreny, wszelkiego rodzaju bólów, infekcji, stanów zapalnych i nerwic.

źródłó: ceragem.pl

Read Details
Categories: Uncategorized

Wycieczka zawodowa do Piekarni WERONICA

Uczestnicy warsztatów odbyli wycieczkę zawodową do Piekarni „WERONICA” w Gorlicach, gdzie  zapoznali się z pracą piekarza i cukiernika, a także z procesem technologicznym wypiekania chleba i innych wyrobów cukierniczych. Uczestnicy mieli okazję przyjrzeć się z bliska ogromnym i nowoczesnym maszynom i piecom piekarskim oraz cukierniczym. Pobyt w piekarni był cennym doświadczeniem zawodowym, pozwalającym na zaobserwowanie procesów technologicznych w rzeczywistych warunkach pracy zakładu.

Read Details
Categories: Uncategorized

Sakrament Spowiedzi

O Sakramencie Spowiedzi

Otkudu nacznu płakati okajannaho mojeho żitija diejanija?

Od czego zacznę płacz nad uczynkami mego grzesznego życia?                 –  pierwszy troparion kanonu pokutnego św. Andrzeja z Krety

 

Pytania o potrzebę i sposób uczestnictwa w Sakramencie Spowiedzi pojawiają się za każdym razem, gdy podejmujemy decyzję o uczestnictwie w nim i chcemy godnie przygotować się do przyjęcia Eucharystii. Jest więc rzeczą naturalną, że szukamy na nie odpowiedzi i w tym Wielkim Poście. Uporczywość i waga tych pytań wzrasta nie tyle w miarę upływu lat i nabytych doświadczeń, co w miarę poszukiwania drogi Boga a jeszcze bardziej – w miarę zbliżania się do Niego.

Spróbujmy razem odpowiedzieć na pierwsze, z pozoru tylko niewinne pytanie: „dlaczego muszę się spowiadać?” – W swojej wieloletniej praktyce przekonałem się, że ludzie, dla uniknięcia dyskusji, mówią, iż wierzący człowiek takich pytań nie stawia i takich dylematów nie musi rozstrzygać. Ale zaraz odzywa się ktoś z boku i mówi, że odpowiedź jest bardzo prosta. – Jest to Sakrament, który przygotowuje nas do przyjęcia Eucharystii i podobnie, jak myjemy ręce przed jedzeniem, tak musimy odkryć przed Bogiem swe życie, opowiedzieć Mu swoje grzechy, by w ten sposób niejako umyć, oczyścić z grzechów nasze sumienia. Taka odpowiedź sugeruje, że bardziej chcemy uspokoić swe sumienia, niż rzeczywiście je oczyścić. Ale spowiedź nie odkrywa naszych tajemnic Bogu. On przecież był przy nas i słyszał nasze słowa, On widział nasze uczynki, On zna nasze myśli!… Spowiedź to przede wszystkim uświadomienie samemu sobie stanu swego ducha. To krytyczne spojrzenie na przebytą drogę i ocena śladów, pozostawionych po sobie!… Bóg w odwiecznej trosce o nas, aby pomóc nam uniknąć pokusy samousprawiedliwienia czy też zwalania winy na środowisko, otoczenie, trudności ekonomiczne – chciał, aby ta rozmowa odbywała się przy świadku. To Duch Święty natchnął apostoła Jakuba, by napisał: Wyznawajcie więc sobie wzajemnie grzechy i módlcie się jedni za drugich, abyście zostali uzdrowieni. (Jk 5, 16) To dlatego w pierwszych wiekach chrześcijaństwa spowiadający się wyznawał swe grzechy wobec wszystkich zebranych na nabożeństwie. Szczególnie wymagano tego, gdy popełniony był grzech odstępstwa od wiary, wyrzeczenia się Chrystusa w obliczu grożącego niebezpieczeństwa, tortur, utraty życia. By wrócić do społeczności dzieci Bożych, musiał o tym opowiedzieć swym braciom i siostrom, i od nich i od duchownego przyjąć epitymię (pokutę). Niekiedy pokutnicy sami sobie wyznaczali czas na pokajanie – duchową przemianę swego życia i przez kilka lat stali w przedsionku razem z katechumenami (niewtajemniczonymi – nieochrzczonymi!), a wchodzących do świątyni błagali o modlitwę o wstawiennictwo przed Bogiem, by mogli doczekać chwili zakończenia okresu pokajania i znów dostąpić zaszczytu przyjmowania Ciała i Krwi Chrystusa. Jak więc widzimy, Priczastiewymaga świadomości grzechu, a nie poczucia domniemanej czystości! Nie uspokojenie czy oczyszczenie sumienia, ale uwrażliwienie go tak, by znów mogło ostrzegać nas przed popełnieniem błędu, niewłaściwą decyzją, nierozważnym krokiem.

Szczególnie jest to widoczne w modlitwach przed przystąpieniem do Eucharystii, a więc już po spowiedzi. Za przykład niech posłużą fragmenty modlitw św. Jana Złotoustego.

Panie, […] wiem, że nie jestem godny ani przygotowany, abyś wszedł pod dach świątyni mej duszy…” Inna: Boże! Złagodź winę, odpuść, przebacz mi moje grzechy, którymi wobec Ciebie zgrzeszyłem...” I tuż przed Eucharystią, to znaczy – po rekolekcjach, po wyznaczonym przez reguły przygotowaniu, po Kanonie Eucharystycznym: Błagam więc Ciebie – zmiłuj się nade mną i przebacz mi grzechy moje, świadome i nieświadome!… Nikt ze świętych nie odważył się powiedzieć: „Boże, jestem czysty i teraz możesz a nawet powinieneś przyjść do mnie!” Ta odwaga twierdzenia, że spowiedź nas oczyszcza, przyszła z Zachodu, wraz z przekonaniami, że można kupić odpusty, że spowiednik udziela rozgrzeszenia na podobieństwo obmycia, oraz że za modlitwę na ziemi – w niebie wyznaczają nagrodę. (Jak nieszczęśliwa byłaby rodzina, w której za każde „tatusiu”, „mamo”, za każde odwiedziny dzieci ich rodzice musieliby zapłacić!). Faktem jest, że relikty takiego rozumowania udzieliły się wielu prawosławnym.

Jeżeli zrozumiemy, że modlitwa jest rezultatem i darem miłości, to nie będziemy jej porównywali do odrobionej lekcji. Jeżeli potrafimy odczuwać, że każdy nasz sukces, każdy dobrze przeżyty dzień sprawia radość Bogu, to nie będziemy mówić, że Pan Bóg musi nam płacić za każdy dobry uczynek. Gdy zrozumiemy, że jesteśmy dziećmi Boga, a nie najemnymi robotnikami, łatwiej nam będzie odpowiedzieć na drugie pytanie –  jak  należy się spowiadać.

Porównanie syna i najemnego robotnika zawarte jest w Ewangelii. Słyszeliśmy te słowa w Niedzielę o Synu Marnotrawnym. – O tym jak powracający syn mówi do ojca: Nie jestem już godny nazywać się twoim synem. Uczyń mnie choćby jednym ze swoich najemników (Łk 15, 19). Teraz, gdy praca stała się towarem, łatwiej i nam uchwycić różnicę. Ludzie wybierają pracę tam, gdzie otrzymują atrakcyjniejsze oferty. Płaczą, gdy zostaną oszukani, gdyż oferta była tylko złudnym opakowaniem. Zło wykorzystuje szarą codzienność do wpływania na nasze życie duchowe. Ileż to razy, po złudnych marzeniach pozostawała nam tylko gorycz rozczarowań! Ile razy wymarzony cel okazywał się kolejną pomyłką?… Bóg nie chce, aby jego dzieci swą drogę życia znaczyły pomnikami pogrzebanych marzeń! – To dlatego nakazał spowiedź. Chce, by każdy z nas mógł obejrzeć się za siebie i powiedzieć: „Boże! Ty wierzyłeś we mnie. Dałeś mi siły i rozwagę, rozum i czas, zdolności jako narzędzie i świat jako materiał. A ja zrobiłem tyle błędów”. – Czyż nie tak właśnie myśli malarz nad sztalugami, inżynier – nad projektem, chirurg – po skomplikowanej operacji?… Bez ich krytycyzmu świat byłby ubogi, szary. Podobnym staje się nasze życie bez miłości, bez duchowej refleksji, bez radosnego podporządkowania Bogu swych marzeń i sukcesów w ich realizacji!

Teraz kolej na to, aby powiedzieć, jak nie należy się spowiadać. – Nie wolno iść do spowiedzi bez przygotowania. Trzeba wygospodarować czas na zastanowienie się nad tym, co powiemy Bogu. Tak! Bogu!… W modlitwie przed spowiedzią duchowny, zwrócony do wiernych prosi: „Oto, dzieci, Chrystus niewidzialnie stoi, aby przyjąć wyznanie waszych grzechów. Ja zaś tylko świadkiem jestem, aby dać świadectwo przed Nim o tym, co usłyszę od was…”

Niedobrze jest przychodzić do spowiedzi w ostatniej chwili, tuż przed przyjęciem Eucharystii. Sami sobie skracamy czas dany na rozmowę z Bogiem, a myślimy, że dzięki krótkiemu odstępowi między spowiedzią a przystąpieniem do Św. Czaszy już niewiele nagrzeszymy. Tymczasem zaś spowiedź powinna dać nam poczucie długu wobec Boga, a nie poczucie bezkarności!…

Nie należy winą za swoje błędy, lenistwo, nerwy, gniew czy niepotrzebne słowa, obarczać innych ludzi – rodziny, sąsiadów, środowiska. Lepiej zauważyć i ocenić własny negatywny udział lub wpływ na powstawanie konfliktu, czy tak zwane dolewanie oliwy do ognia.

Nie usprawiedliwiać siebie splotem okoliczności, emocjami czy nawet chorobą. Cóż bowiem warte są nasze usprawiedliwienia przed Wszechwiedzącym Bogiem! Lepiej ocenić siebie surowo, a od Boga usłyszeć: „Wiem, dziecko – ale wtedy byłeś chory i Ja ciebie odwiedziłem w domu, bo ty nie mogłeś przyjść do cerkwi.” Dopiero to jest usprawiedliwienie!

Nie wolno spowiedzi wykorzystywać na dyskusję ze spowiednikiem. Spowiednik jest świadkiem i pomocnikiem, pilnującym, by spowiedź była sakramentem, a nie dywagacjami. Jeżeli ktoś chce dyskutować na tematy religijne, niech umówi się z duchownym na oddzielną rozmowę. Spowiedź nie jest miejscem do nauki katechizmu!

Nie starajmy się wypaść dobrze w oczach spowiednika. To Bogu wyznajemy swój grzech. Proszę mi wierzyć: największą nagrodą dla spowiednika jest odczucie, że jego obecność nie tylko nie przeszkadza, lecz przeciwnie – pomaga spowiadającemu otworzyć się przed Bogiem. Spowiednik wówczas odczuwa największy szacunek do spowiadanego. Dawniej, po zakończeniu spowiedzi i modlitwie o wybaczenie grzechów, duchowny brał rękę spowiadanego, kładł ją na swoje ramię i mówił: Twój grzech jest brzemieniem moim. Choć tego gestu dzisiaj brakuje, istota została ta sama! Wysłuchać spowiedzi, to znaczy wziąć na swe sumienie obowiązek: modlitwy – przed Bogiem, tajemnicy – przed ludźmi i szacunku – wobec tego, kto wybrał go na świadka swej rozmowy z Bogiem!

Jak powinna wyglądać poprawna spowiedź? Najlepiej, gdy przystępujemy do niej w przeddzień przyjęcia Eucharystii, na wieczornym nabożeństwie (Wieczernia lub Wsienoszcznaja), poprzedzającym Liturgię Św. Dajemy sobie – i kapłanowi – więcej czasu na rozmowę z Bogiem. Po sakramencie spowiedzi, w obecności świadka kapłana, jest czas na modlitewne uzupełnienie tego, co jeszcze w sercu zostało. Wieczorem można powiedzieć: „Aniele Stróżu! Ty widziałeś moje błędy. Podpowiedz, jeżeli o którymś zapomniałem. Obroń, gdyby zło podstępnie chciało wedrzeć się do mego życia. Pomóż mi jutro w czasie Liturgii przyjąć Chrystusa do mojego serca, do mojej świadomości”. Inny wymiar mają też modlitwy poranne, przed Św. Sakramentem – wszystko skupia się już na przygotowaniu do uczestnictwa w Eucharystii.

Jeżeli mamy trudności z wyliczeniem wszystkich swoich grzechów, lub zachodzi obawa, że niektóre zapomnimy powiedzieć przy świadku – można zapisać je na kartce. Hasłowo, czy zdaniami – ważne, aby było czytelne i stanowiło rzeczywistą pomoc, a nie przeszkodę. Po spowiedzi kartkę najlepiej spalić, aby nie stała się przyczyną czyichś żartów, złośliwości. Układać według Dziesięciu Przykazań, uzupełniając dziewięcioma przykazaniami Błogosławieństw – oceniając, na ile byliśmy wierni każdemu z nich.

Mówić najpierw o tym, czym bezpośrednio sprawiliśmy przykrość Bogu – badając siłę swojej wiary (komu najbardziej dowierzam?), częstotliwość modlitwy, mój stosunek do rzeczy świętych, udział w nabożeństwach niedzielnych i świątecznych, traktowanie postu. Jeżeli nawet spełniliśmy te obowiązki, to oceńmy, czy uczyniliśmy to z miłości do Boga, czy też z obawy, – by nie wzbudzić Jego gniewu i nie zasłużyć na karę.

Również grzech wobec bliźnich jest przewinieniem wobec miłości. – Jeżeli więc nawet udało się nam spełnić ten czy inny obowiązek wobec Boga i cieszyć się z niego, jak ze świecy postawionej na świeczniku, to gniew czy nienawiść wobec bliźnich zgasi tę świeczkę, brzydotą pokryje to, co było piękne, a z pamięci zetrze chwile radości.

Nie należy przesadnie klasyfikować grzechów na małe i duże – to taki rodzaj samousprawiedliwienia lub pokusa uśpienia sumienia.

W każdym roku liturgicznym najpierw przeżywamy Święta Bożego Narodzenia. Spróbujmy przyjąć to jako kolejne Boże zaufanie i wiarę w nas: kolejny raz powierzył nam Siebie w postaci bezbronnego Dziecięcia!… Teraz, w trakcie wielkopostnej spowiedzi, widzimy Go na krzyżu i uświadamiamy sobie, że każdy nasz grzech jest raną zadaną Jemu przez nas! Mówienie więc: „Ja tylko małe rany zadałem”, jest co najmniej niestosowne. Mały grzech, pozostawiony w sercu, jest jak chwast w ogrodzie – rozrasta się, potrzebuje coraz więcej pokarmu i miejsca, nie pozwala, by wyrosły tam cenne warzywa lub piękne kwiaty.

Gdy tak przygotujemy się do Sakramentu Spowiedzi – będziemy naprawdę gotowi do odczuwania radości w chwili, gdy przyjmując Ciało i Krew Chrystusa stajemy się krewnymi Boga, Jego dziećmi.

o. Grzegorz

za:www.prawoslawie.pl

Read Details
Categories: Uncategorized