Miesiąc: Luty 2018

Archive Posts Listed On This Page

Berdejov zimą

Uczestnicy WTZ Eleos wybrali się na wycieczkę do Berdejovskich Kupeli.

Priorytetem było zwiedzenie cukierni i poznanie produkcji Kupelnych Oblatków. Doradca zawodowy tłumaczył produkcję i składniki wytwarzanych słodyczy.Oczywiście w ocenie uczestników były bardzo smaczne.

Firma WAFER s.r.o. sa zaoberá výrobou a predajom kúpeľných oblátok. Ako jedna z mála firiem na Slovenskom trhu zostávame verný tradičnej receptúre, ktorá zaručuje lahodnú chuť a kvalitu našich výrobkov. Ako jediný výrobca na Slovensku ponúkame aj mini oblatky.

Lákavé, chutné a tradičné. Aj vďaka týmto vlastnostiam sa naše oblátky stavajú súčasťou skoro každej batožiny, s ktorou sa z Kúpeľov vracajú návštevníci či pacienti k svojím najbližším.

Naše oblátky patria k neodmysliteľným suvenírom z „Kúpeľov“.

Na nasledujúcich stránkach Vám predstavíme detailne celý sortiment našich produktov a veríme, že si z neho určite vyberiete.

Z HISTÓRIE FIRMY

Prvé zmienky o kúpeľných oblátkach sú z 18. Storočia na území českej republiky.

Pôvodne domáca výroba určená skôr pre vlastnú potrebu sa postupne s rozvojom kúpeľníctva stávala veľkovýrobou pre obchodné účely.

Ponuka oblátok bola v ostatnom čase rozšírená.

 

Read Details
Categories: Uncategorized

Wielkopostne spotkanie bractwa

W pierwszym tygodniu Wielkiego Postu dzieci i młodzież Parafialnego Bractwa w Gładyszowie z inicjatywy proboszcza spotkało się w Eleosie.

Głównym tematem było przypomnienie wiadomości na temat postu oraz przeprowadzenie rozmów przygotowawczych do Sakramentu Św.Spowiedzi.

Z Wielkim zainteresowaniem młodzież wysłuchała referatu o.Pafnucego na temat   porządku Liturgii Uprzednio Poświęconych Darów.

Młodzież zwróciła się do Proboszcza z prośbą o udostępnienie sali konferencyjnej w Eleosie dla co sobotnich spotkań w czasie trwania postu.

Spotkanie zakończyło się wspólną modlitwą w Cerkwi w Zdyni.

Read Details
Categories: Uncategorized

Wielkopostna Pielgrzymka do Poczajowa

Program wielkopostnej pielgrzymki
Diecezjalnego Bractwa Młodzieży Prawosławnej z Gorlic do Poczajowa, która odbędzie się z błogosławieństwa Najprzewielebniejszego Arcybiskupa Paisjusza, Ordynariusza Prawosławnej Diecezji Przemysko-Gorlickiej w dniach 01-03 marca 2018 roku:
Czwartek 01.03.2018 r.:
-wyjazd z Gorlic i okolic godz. 10.00, przez Sanok, godz. 11.30; Przemyśl 13.00;
– wyjazd z Kalnikowa, godz. 14.00 – przyjazd do Poczajowskiego Monasteru, ok. godz. 19.00 – zakwaterowanie, kolacja;
Piątek drugiego tygodnia Wielkiego Postu, 02.03.2018 r. Liturgia Uprzednio-Poświęconych Darów,
– godz. 4.30, modlitwy w monasterskiej cerkwi, uczestnictwo w opuszczaniu Cudotwórczej Ikony Poczajowskiej Bogarodzicy, Liturgia, śniadanie,
-zwiedzanie Monasteru Poczajowskiego, uczestnictwo w modlitwach przy relikwiach św. cudotwórców Hioba i Amfilochiusza Poczajowskich, zwiedzanie cerkwi i skitu św. Ducha, obiad,
– Wieczernia i kolacja;
Sobota, 03.03.2018 r.: za zmarłych, Liturgia św. Jana Złotoustego,
– godz. 4.30, modlitwy w monasterskiej cerkwi, uczestnictwo w opuszczaniu Cudotwórczej Ikony Poczajowskiej Bogarodzicy, Liturgia, śniadanie,
– godz. 10.00, wyjazd z Poczajowa, przez Lwów i powrót.
Koszt: ok.120-160zł, obowiązkowo należy mieć Paszport,
odpowiednie ubranie, pieniądze kieszonkowe, podać pesel do ubezpieczenia.
Zgłoszenie: do czwartku 22 lutego 2018 roku, ( o. Julian Felenczak, kom. 501-222-561 lub e-mail: ksjfelenczak@gmail.com )

Read Details
Categories: Uncategorized

O Wielkim Poście

O Wielkim Poście

Na podstawie http://www.patriarchia.ru/db/print/86929.html Tłumaczenie E. Marczuk


Najjaśniejszym, najpiękniejszym, najbardziej pouczającym i najbardziej wzruszającym okresem w prawosławnym kalendarzu jest okres Wielkiego Postu i Wielkanocy. Po co i jak należy pościć, jak często należy być obecnym w świątyni i przystępować do komunii w Wielkim Poście, czym charakteryzują się nabożeństwa w tym okresie?

Pewne odpowiedzi na te i inne pytania o Wielkim Poście czytelnik będzie mógł znaleźć niżej. Proponowany materiał jest zestawiony na bazie kilku publikacji, poświęconych różnym aspektom naszego życia w Wielkim Poście.

I. SENS POSTU

Wielki Post to najważniejszy i najdawniejszy z wielodniowych postów, to czas przygotowania do głównego prawosławnego święta – Świetlanego Zmartwychwstania Chrystusa.

Większość ludzi nie wątpi już w dobroczynny wpływ postu na duszę i ciało człowieka. Post (prawda, jako dietę) rekomendują nawet świeccy lekarze, zauważając dobroczynne oddziaływanie na organizm czasowej rezygnacji ze spożywania zwierzęcych białek i tłuszczy. Jednakże sens postu zupełnie nie w tym, żeby schudnąć albo podleczyć się cieleśnie. Św. Teofan Zatwornik nazywa post «kursem zbawiennego leczenia dusz, łaźnią oczyszczającą ze wszystkiego starego, mizernego, brudnego».

Ale czyż oczyści się nasza dusza, jeśli nie zjemy, powiedzmy, mięsnego kotleta albo sałatki ze śmietaną w środę albo piątek? Czy, być może, natychmiast dostaniemy się do Królestwa Niebiańskiego tylko za to, że w ogóle nie jemy z tłuszczem? Wątpliwe. Zbyt prosto i łatwo dane byłoby wtedy to, z powodu czego Zbawiciel przyjął straszną śmierć na Golgocie. Nie, post to przede wszystkim duchowe ćwiczenie, to możliwość współukrzyżowania się z Chrystusem i w tym sensie – nasza mała ofiara Bogu.

Ważne, aby w czasie postu usłyszeć wzywanie, żądające naszej odpowiedzi i wysiłku. Dla swojego dziecka, bliskich nam ludzi bylibyśmy w stanie głodować, jeśli musielibyśmy wybrać, komu oddać ostatni kawałek. I dla tej miłości jesteśmy gotowi na wszelkie ofiary. Post jest takim samym dowodem naszej wiary i miłości do Boga, nakazanej przez Niego Samego. Tak więc czy kochamy Boga, my prawdziwi chrześcijanie? Czy pamiętamy, że On jest panem naszego życia, czy w krzątaninie zapominamy o tym?

A jeśli nie zapominany, to na czymże polega ta mała ofiara naszemu Zbawicielowi – post? Ofiara Bogu – duch skruszony (Ps. 50, 19). Istota postu jest nie w tym, żeby odmówić niektórych rodzajów jedzenia albo rozrywek i nawet istotnych zajęć (jak rozumieją ofiarę katolicy, judaiści, poganie), a w tym, żeby odmówić tego, co całkowicie pochłania nas i oddala od Boga. W tym sensie i mówi prepodobny Izajasz Pustelnik: «Duchowy post polega na odrzuceniu trosk» (codziennych – przyp. E. M.). Post to czas służby Bogu modlitwą i skruchą.

Post wydelikatnia duszę dla skruchy. Kiedy są poskramiane namiętności – jest rozjaśniany duchowy rozum. Człowiek zaczyna lepiej widzieć swoje niedociągnięcia, u niego pojawia się pragnienie, aby oczyścić swoje sumienie i przynieść skruchę przed Bogiem. Według słów św. Bazylego Wielkiego, post staje się jakby skrzydłami, wznoszącymi modlitwę do Boga. Św. Jan Złotousty pisze, że «modlitwy dokonywane są z uwagą zwłaszcza podczas postu, ponieważ wtedy dusza bywa lżejsza, niczym nie obciążona i nie jest przygniatana zgubnym brzemieniem przyjemności». Dla takiej skruszonej modlitwy post to najbardziej błogosławiony czas.

«Powstrzymując się od namiętności podczas postu, na ile wystarcza nam sił, będziemy mieć pożyteczny post fizyczny – poucza prepodobny Jan Kasjan. – Utrudzanie ciała, połączone ze skruchą ducha, skompletują przyjemną Bogu ofiarę i godny dom świętości». I rzeczywiście, «czyż można nazwać postem tylko przestrzeganie samych reguł o niespożywaniu niedozwolonych w postne dni potraw? – stawia retoryczne pytanie św. Ignacy (Brianczaninow) -Czy będzie post postem, jeśli oprócz pewnych zmian w składzie jedzenia, nie będziemy myśleć ani o skrusze, ani o wstrzemięźliwości, ani o oczyszczeniu serca przez wzmożoną modlitwę?»

Sam Pan Bóg nasz Jezus Chrystus dając nam przykład czterdzieści dni pościł na pustyni, skąd wrócił w sile ducha (Łuk. 4, 14), pokonawszy wszystkie pokusy wroga. «Post jest bronią, przygotowaną przez Boga – pisze prepodobny Izaak Syryjczyk. – Jeśli pościł Sam Prawodawca, to jak że nie pościć komukolwiek z zobowiązanych do przestrzegania prawa?.. Przed postem rodzaj ludzki nie znał zwycięstwa i diabeł nigdy nie doznawał porażek… Pan nasz był wodzem i jako pierwszy odniósł to zwycięstwo… I skoro tylko diabeł widzi tę broń na kimkolwiek z ludzi, ten przeciwnik i gnębiciel natychmiast popada w strach, i przypomina sobie i rozmyśla o swojej porażce jaką poniósł od Zbawiciela w pustyni i siły jego ulegają skruszeniu».

Post ustalony jest dla wszystkich: i mnichów i świeckich. On nie jest powinnością albo karą. Należy rozumieć go jako zbawienny środek, swego rodzaju leczenie i lekarstwo dla każdej ludzkiej duszy. «Post nie odtrąca od siebie ani kobiet, ani staruszków, ani młodzieńców, ani nawet małych dzieci – mówi św. Jan Złotousty – ale wszystkim otwiera drzwi, wszystkich przyjmuje, żeby wszystkich zbawić».

«Widzisz, co czyni post – pisze św. Atanazy Wielki: – choroby leczy, biesy wypędza, przewrotne myśli usuwa i serce czyni czystym».

«Odżywiając się obficie, stajesz się człowiekiem zmysłowym, ducha nie mającym, czy też ciałem bezdusznym; a poszcząc, przyciągasz do siebie Ducha Świętego i stajesz się duchowym» – pisze święty prawiednyj Jan Kronsztadzki. Św. Ignacy (Brianczaninow) wskazuje, że «poskromione postem ciało przynosi ludzkiemu duchowi wolność, siłę, powściągliwość, czystość, delikatność».

Jednak przy nieprawidłowym stosunku do postu, bez rozumienia jego prawdziwego sensu, on może, przeciwnie, stać się szkodliwym. Na skutek nierozsądnego przechodzenia postów (zwłaszcza wielodniowych) często pojawia się nerwowość, rozdrażnienie, niecierpliwość albo też pyszałkowatość, zarozumiałość, duma. A przecież sens postu polega właśnie na wykorzenieniu tych grzesznych cech.

«Tylko fizyczny post nie może być wystarczającym do doskonałości serca i czystości ciała, jeśli nie będzie połączony z nim i post duchowy – mówi prepodobny Jan Kasjan. – Bo i dusza ma swój szkodliwy pokarm. Obciążający ją, dusza i bez nadmiaru materialnego pożywienia wpada w pożądliwość. Urąganie jest szkodliwym pokarmem dla duszy i przy tym przyjemnym. Gniew jest także jej pokarmem, chociaż wcale nie lekkim, bowiem często odżywia ją nieprzyjemnym i zatruwającym jedzeniem. Próżność jest jej strawą, która na czas cieszy duszę, potem pustoszy, pozbawia wszelkiej cnoty, zostawia bezpłodną, tak że nie tylko niszczy zasługi, ale jeszcze i ściąga na nią wielką karę».

Celem postu jest wykorzenienie zgubnych przejawów duszy i nabycie cnót, czemu sprzyjają modlitwa i częsta obecność na nabożeństwach w świątyni (według prepodobnego Izaaka Syryjczyka – «czuwanie w służbie Bożej»). Św. Ignacy z tego powodu także zauważa: «Jak na niwie, dokładnie uprawionej narzędziami rolniczymi, ale nie zasianej pożytecznymi nasionami, ze szczególną siłą rośną chwasty, tak w sercu poszczącego, jeśli ono, zadawalając się tylko fizycznym trudem, nie ogrodzi rozumu trudem duchowym, czyli modlitwą, gęsto i mocno rosną chwasty zarozumiałości i wygórowanego o sobie mniemania».

«Liczni chrześcijanie… Uważają za grzech zjeść w postny dzień, nawet podczas choroby, cokolwiek zakazanego, jednocześnie bezlitośnie gardzą i osądzają bliźnich, na przykład znajomych, obrażają albo okłamują, oszukują na wadze i innych miarach, oddają się cielesnej nieczystości – pisze święty sprawiedliwy Jan Kronsztadzki. – O, obłuda, obłuda! O, niezrozumienie ducha Chrystusowego, ducha wiary chrześcijańskiej! Czyż nie wewnętrznej czystości, czyż nie łagodności i pokory przede wszystkim żąda od nas nasz Pan Bóg?» Wyczyn postu jest niczym przed Panem, jeśli my, jak wyraża się św. Bazyli Wielki, «nie kosztujemy mięsa, ale zjadamy brata swojego», czyli nie przestrzegamy Bożych przykazań o miłości, miłosierdziu, ofiarnej służbie bliskim, słowem, wszystkiego tego, z czego będziemy rozliczeni w dzień Strasznego Sądu (Mat. 25, 31 – 46).

«Kto ogranicza post jedynie do wstrzemięźliwości w jedzeniu, ten bardzo go bezcześci – poucza św. Jan Złotousty. – Nie same usta powinny pościć – nie, niech poszczą i oczy, i słuch, i ręce, i całe nasze ciało… Post to oddalenie się od zła, okiełznanie języka, odrzucenie gniewu, poskromienie pożądań, zaprzestanie oszczerstw, kłamstw i krzywoprzysięstwa… Pościsz? Nakarm głodnych, napój spragnionych, odwiedź chorych, nie zapomnij o uwięzionych w ciemnicy, pożałuj zmęczonych, pociesz ubolewających i płaczących; bądź miłosierny, łagodny, dobry, cichy, bardzo cierpliwy, współczujący, niepamiętliwy, pobożny, rozważny, szanuj innych, żeby Bóg przyjął i post twój i w obfitości obdarzył płodami skruchy».

Sens postu – w doskonaleniu miłości do Boga i bliźnich, dlatego, że właśnie na miłości opiera się każda cnota. Prepodobny Jan Kasjan Rzymianin mówi, że my «nie pokładamy nadziei na sam post, ale przestrzegając go, chcemy osiągnąć przez niego czystość serca i apostolską miłość». Niczym jest postem, niczym jest trud, jeśli brak jest miłości, dlatego jak napisane: Bóg jest miłością (1 Jan. 4, 8).

Opowiadają, że kiedy św. Tichon żył w stanie spoczynku w Zadonskim Monasterze, pewnego razu w piątek w szóstym tygodniu Wielkiego Postu odwiedził klasztornego schimnika Mitrofana. Schimnik w tym czasie miał gościa, którego za jego pobożne życie lubił i święty. Zdarzyło się, że tego dnia znajomy rybak przyniósł ojcu Mitrofanowi pod Palmową Niedzielę żywego karpia. Tak jak gość nie przewidywał pobyć w klasztorze do niedzieli, to schimnik rozporządził natychmiast przyrządzić z karpia uchę i galaretę. Przy tych potrawach i zastał św. ojca Mitrofana i jego gościa. Schimnik, przestraszywszy się takiej niespodziewanej wizyty i uważając się winnym w naruszeniu postu, padł do nóg św. Tichona i błagał go o przebaczanie. Ale święty znając surowe życie obu przyjaciół, powiedział im: «Siadacie, znam was. Miłość – wyższa od postu». Przy tym sam siadł za stół i zaczął jeść uchę.

O św. Spirydonie, Trimifuntskim cudotwórcy, opowiada się, że podczas Wielkiego Postu, który święty utrzymywał bardzo surowo, wstąpił do niego pewien wędrowiec. Widząc, że pielgrzym jest bardzo zmęczony, św. Spirydon kazał swojej córce przynieść mu jedzenia. Ta odpowiadała, że w domu nie ma ani chleba, ani mąki, ponieważ przed surowym postem nie zaopatrzyli się w jedzenie. Wtedy św. pomodlił się, poprosił przebaczania i polecił córce usmażyć solonego wieprzowego mięsa, które zostało od miasopustnej siedmicy. Po jego przygotowaniu, św. Spiridon, posadziwszy ze sobą pielgrzyma, zaczął jeść mięso i częstować nim swojego gościa. Wędrowiec zaczynał odmawiać, powołując się na to, że on jest chrześcijaninem. Wtedy św. powiedział: «Tym bardziej nie trzeba odmawiać, bo Słowo Boże rzekło: Dla czystych wszystko czyste (Tym. 1, 15)».

Oprócz tego, apostoł Paweł powiedział: jeśli kto z niewiernych zaprosi was i zechcecie pójść, to wszystko proponowane wam jedzcie bez jakiegokolwiek rozpatrywania, dla spokoju sumienia (1 Kor. 10, 27) – z powodu tego człowieka, który was serdeczne powitał. Ale to wypadki szczególne. Ważne, żeby przy tym nie było chytrości. A to tak można i cały post odbyć: pod pretekstem miłości do bliźniego chodzić do przyjaciół albo przyjmować ich u siebie i jeść niepostne.

Inna skrajność – nadmierny post, który zuchwale biorą na siebie nieprzygotowani do takiego wyczynu chrześcijanie. Mówiąc o tym św. Tichon, Patriarcha Moskiewski i całej Rusi pisze: «Nierozsądni ludzie zazdroszczą postu i wysiłków świętym z nieprawidłowym pojmowaniem i zamiarem oraz myślą, że oni też osiągają cnotę. Diabeł zaś, czyhający na nich jak na swoją zdobycz, wtrąca w nich siemię radosnego mniemania o sobie, od którego rodzi się i wychowuje się wewnętrzny faryzeusz i zdradziecko wydaje takich całkowitej pysze».

Niebezpieczeństwo podobnego postu, według przewielebnego abby Doroteusza, zawiera się w następującym: «Kto pości według próżności albo uważając, że on dokonuje czynu cnotliwego, ten pości nierozsądnie i dlatego zaczyna później przyganiać bratu swemu, uważając się za kogoś ważnego. A kto rozsądnie pości, ten nie myśli, że on rozsądne dokonuje czynów dobrych i nie chce, żeby go chwalono, jako poszczącego». Sam Zbawiciel kazał dokonywać czynów cnotliwych potajemnie i ukrywać post przed otaczającymi (Mat. 6, 16 – 18).

Od nadmiernego postu mogą także pojawić się nerwowość, rozdrażnienie zamiast uczucia miłości, co także świadczy o niepoprawności jego odbywania. Każdy ma swoją miarę postu: mnisi mają jedną, świeccy mogą mieć inną. U ciężarnych i karmiących kobiet, u starców i chorych, a także u dzieci, z błogosławieństwa spowiednika, post może być znacznie osłabiany. «Do samobójców należy zaliczyć tego, kto nie zmienia surowych reguł wstrzemięźliwości nawet wtedy, gdy trzeba wzmocnić osłabione siły przyjęciem jedzenia» – mówi prepodobny Jan Kasjan Rzymianin.

«Reguła poszczenia taka – poucza św. Teofan Zatwornik – w Bogu rozumem i sercem przebywać z uwolnieniem się od wszystkiego, wszelkie dogadzanie sobie odcinając, nie w fizycznym tylko, ale i w duchowym, czyniąc wszystko na sławę Bożą i dla dobra bliźnich, znosząc chętnie i z miłością wysiłki i wyrzeczenia postne, w jedzeniu, śnie, odpoczynku, w uciechach podczas spotkań z bliźnimi – wszystko z umiarem, skromniej, żeby to w oczy się nie rzucało i nie pozbawiało sił do wypełniania modlitewnych reguł».

Otóż poszcząc cieleśnie, pośćmy i duchowo. Złączmy post zewnętrzny z postem wewnętrznym, kierując się pokorną mądrością. Oczyszczając ciało wstrzemięźliwością, oczyśćmy i duszę skruszoną modlitwą dla osiągnięcia cnót oraz miłości do bliskich. Oto i będzie to prawdziwy post, przyjemny Bogu a znaczy i dla nas zbawienny.

II. O WYŻYWIENIU W WIELKIM POŚCIE

Z kulinarnego punktu widzenia posty dzielą się na 4 stopnie, ustalone przez cerkiewny statut (ustaw):

  • «suchojadienije» – czyli chleb, świeże, suszone i kiszone warzywa i owoce;
  • «Gotowanie bez oliwy» – gotowane warzywa, bez oleju roślinnego;
  • «Pozwolenie na wino i oliwę» – wino pije się z umiarem dla wzmocnienia sił poszczących;
  • «Pozwolenie na rybę».

Ogólna reguła: podczas Wielkiego Postu nie wolno spożywać mięsa, ryby, jaj, mleka, oliwy, wina i jeść więcej niż raz dziennie.

W soboty i niedziele można oliwę, wino i jeść dwa razy w dzień (oprócz soboty Wielkiego Tygodnia).

W Wielki Post rybę można jeść tylko w święto Zwiastowania (7 kwietnia) i w Palmową Niedzielę (Wejście Pańskie do Jerozolimy).

W Łazarzową Sobotę (przed Palmową Niedzielą) pozwala się jeść rybi kawior.

Pierwszy tydzień (siedmica) Wielkiego Postu i ostatni – Wielki Tydzień – najbardziej surowy czas. Na przykład, w pierwsze dwa dni pierwszego wielkopostnego tygodnia cerkiewny statut (ustaw) zaleca pełną wstrzemięźliwość od jedzenia. W Wielkim Tygodniu zaleca się suchojadienije (jedzenia nie gotuje się i nie smaży się), a w piątek i sobotę – pełna wstrzemięźliwość od jedzenia.

Nie jest możliwe ustalenie jednakowego postu dla mnichów, duchowieństwa i wiernych z różnymi wyjątkami dla starszych, chorych, dzieci itp. Dlatego w Prawosławnej Cerkwi w regułach postu wskazano tylko najbardziej surowe normy, do przestrzegania których powinni dążyć według możliwości wszyscy wierzący. Formalnego rozdzielenia w regułach dla mnichów, duchowieństwa i świeckich nie ma. Ale do postu trzeba podchodzić rozumnie. Nie wolno brać się do tego, co nam nie według sił. Niedoświadczeni w poście powinni przystępować do niego stopniowo i rozsądnie. Świeccy często ułatwiają sobie post (należy to robić według błogosławieństwa kapłana). Chorzy i dzieci mogą pościć lekkim postem, na przykład tylko w pierwszy tydzień postu i w Wielkim Tygodniu.

W modlitwach mówi się: «Pośćcie postem przyjemnym». To znaczy, że trzeba utrzymać taki post, który będzie duchowo przyjemny. Trzeba wymierzyć swoje siły i nie pościć zbyt gorliwie albo, odwrotnie, zupełnie niedbale. W pierwszym przypadku spełnienie reguł, które są nie według naszych sił, może przynieść szkodę i ciału i duszy, w drugim wypadku nie osiągniemy potrzebnego fizycznego i duchowego napięcia. Każdy z nas powinien określić swoje fizyczne i duchowe możliwości i położyć na siebie odpowiednią fizyczną wstrzemięźliwość, zwracając główną uwagę na oczyszczenie swojej duszy.

III. O ORGANIZACJI DUCHOWO-MODLITEWNEGO ŻYCIA, UDZIAŁU W NABOŻEŃSTWACH I PRZYSTĘPOWANIU DO ŚWIĘTYCH SAKRAMENTÓW W CZASIE WIELKIEGO POSTU

Dla każdego człowieka czas odbycia Wielkiego Postu indywidualnie dzieli się na mnóstwo osobnych małych jego trudów, małych wysiłków. Jednak tym nie mniej, można wyodrębnić niektóre, wspólne dla wszystkich, kierunki naszych duchowo-ascetycznych i moralnych wysiłków podczas Wielkiego Postu. To powinny być wysiłki według organizacji naszego duchowo-modlitewnego życia, wysiłki ukierunkowane na odcięcie tych albo innych zewnętrznych rozrywek i trosk. I, wreszcie, to powinny być wysiłki, ukierunkowane na to, żeby nasze stosunki z bliskimi uczynić głębszymi, wewnętrznie bogatszymi. W końcu, przepełnionymi miłością i ofiarnością z naszej strony.

Organizacja naszego duchowo-modlitewnego życia w Wielkim Poście tym właśnie się różni, że proponuje (jak w cerkiewnym statucie (ustawie), tak i w naszej domowej regule) wielką miarę naszej odpowiedzialności. Jeśli w pozostałym czasie bywa, że pobłażamy sobie, traktujemy siebie z wyrozumiałością, mówimy, że męczymy się, o tym, że dużo pracujemy albo o tym, że mamy domowe zmartwienia, skracamy modlitewną regułę, nie chodzimy na wieczorne nabożeństwa w soboty, wcześniej odchodzimy z nabożeństwa – u każdego zbiorą się takiego rodzaju użalania się nad sobą – to Wielki Post należy zacząć od tego, że wszystkie te ulgi, wypływające z samoużalania się, przeciąć.

Ten, kto ma już nawyk czytania (odmawiania) w całości porannych i wieczornych modlitw, ten powinien starać się robić to codziennie przynajmniej cały Wielki Post. Dobrze byłoby każdemu również w domu dodać też modlitwę św. Jefrema Syryjczyka: «Hospodi i Władyko Żywota mojeho…». Ona jest wielokrotnie czytana w świątyni w powszednie dni Wielkiego Postu, i naturalne byłoby, aby weszła w skład domowej reguły modlitewnej. Dla tych, którzy już mają wielką miarę cerkiewności i jakoś starają się, aby w jeszcze większej mierze wziąć udział w wielkopostnym układzie modlitwy, można polecić i wyczytywanie w domu przynajmniej niektórych części z codziennych porządków sprawowania Triodionu Postnego. Na każdy dzień Wielkiego Postu w Triodionie Postnym są kanony, tripiesncy, dwupiesncy, czetwieropiesncy, które są zgodne z sensem i treścią każdego tygodnia Wielkiego Postu i najważniejsze – przygotowują nas do skruchy.

Dla tych, kto ma taką możliwość i modlitewny zapał, dobrze jest czytać w domu w wolnym czasie – razem z porannymi albo wieczornymi modlitwami albo oddzielnie od nich – kanony z Triody Postnej albo inne kanony i modlitwy. Przypuśćmy, jeśli nie udało się być na porannym nabożeństwie, dobrze czytać stichery, które są śpiewane na wieczornym nabożeństwie albo na Jutrzni odpowiedniego dnia Wielkiego Postu.

Bardzo ważne, aby w Wielkim Poście bywać na nabożeństwach nie tylko sobotnich, niedzielnych, ale i obowiązkowo – w dni powszednie, ponieważ charakterystyczne cechy układu nabożeństw Wielkiego Postu są rozpoznawane tylko na służbach w dni powszednie. W sobotę jest służona Liturgia Św. Jana Złotousego, taka sama, jak i w innym czasie roku cerkiewnego. W niedzielę odprawiana jest Liturgia Św. Bazylego Wielkiego, ale ona z punktu widzenia (przynajmniej, chóralnego) brzmienia wyróżnia się prawie tylko co jedną pieśnią religijną: Zamiast «Dostojno jest’ (Godnie jest)» śpiewa się «O Tiebie radujetsia (W Tobie raduje się». Innych widocznych dla parafian różnic prawie nie ma. Te różnice widoczne są w pierwszej kolejności kapłanom i tym, kto znajduje się w ołtarzu. A oto na powszedniej służbie odsłania się nam jakby cały układ wielkopostnego nabożeństwa. Wielokrotne powtórzenia modlitwy Jefrema Syryjczyka «Panie i Władco żywota mojego», wzruszający śpiew troparionów Czasa(godzin kanonicznych) – pierwszego, trzeciego, szóstego i dziewiątego z pokłonami do ziemi. Wreszcie, sama Liturgia Prieżdieoswiaszczennych (Uprzednio Poświęconych) Darów razem z jej najbardziej wzruszającymi pieśniami religijnymi, doprowadzającymi do skruchy nawet najbardziej skamieniałe serce: «Niech utwierdzi się modlitwa moja, jako kadzidło przed Tobą», «Teraz Siły Niebiańskie» na wejściu Liturgii Prieżdieoswiaszczennych Darów – jeśli nie pomodlimy się na takich nabożeństwach, nie będziemy w nich uczestniczyć, nie zrozumiemy, jakie duchowe bogactwo otwiera się nam w wielkopostnych służbach.

Dlatego każdy powinien postarać się przynajmniej kilkakrotnie w ciągu Wielkiego Postu odsunąć życiowe okoliczności – pracę, naukę, życiowe troski – i wybrać się na wielkopostne służby w dni powszednie.

Post jest czasem modlitwy i skruchy, kiedy każdy z nas powinien uzyskać u Pana przebaczanie swoich grzechów (poprzez gowienije i spowiedź) i godnie przyjąć Komunię Świętą.

Podczas Wielkiego Postu wierni spowiadają się i przystępują do Komunii minimum jeden raz, jednakże należy postarać się pogowiet’ i przyjąć Święte Dary trzykrotnie: w pierwszym tygodniu Postu, w czwartym i w Wielki Czwartek.

Read Details
Categories: Uncategorized

Liturgia Uprzednio Poświęconych Darów

Liturgia Uprzednio Poświęconych Darów – porządek służb

We wczesnochrześcijańskim Kościele, gdy chrześcijan było niewielu a ich wiara wypróbowana, istniał zwyczaj rozdawania wiernym Świętych Darów przy końcu niedzielnej liturgii po to, by zabrawszy te Dary do domu mogli codzien­nie przyjmować Komunię: ogólna i radosna niedzielna Eucharystia została w ten sposób rozciągnięta na inne dni. Praktyki tej zaniechano jednak, gdy liczba członków Kościoła wzrosła i przekształcenie chrześcijaństwa w religię masową w nieuchronny sposób pociągnęło za sobą obniżenie charakterystycznej dla pierwszych chrześcijan intensywności wiary, zmusiło władze kościelne do podjęcia kroków dla zapobieżenia możliwemu nadużyciu Świętych Darów. Na Zachodzie doprowadziło to do codziennych Komunii na codziennie odprawia­nych Liturgiach – jednej z charakterystycznych osobliwości zachodniej litur­gicznej tradycji i pobożności, ale równocześnie i przyczyny znacznych zmian w samym pojmowaniu Eucharystii. Skoro Eucharystia raz została pozbawiona swego „świątecznego” charakteru, by stać się integralną częścią codziennych nabożeństw, otwarły się drzwi do wprowadzenia tzw. „prywatnych mszy”, które jęły przeobrażać wszystkie pozostałe elementy kultu. Na Wschodzie natomiast dawne eschatologiczne, skoncentrowane wokół Królestwa Niebieskiego i ra­dosne pojmowanie Eucharystii nie uległo nigdy zmianie i, przynajmniej w teo­rii, nawet dzisiaj Święta Liturgia nie jest tylko jedną z wielu służb dobowego cyklu.

Odprawianie Liturgii pozostaje na prawosławnym Wschodzie czymś, czemu przysługuje świąteczny charakter, a dzień kiedy się ona odprawia zawsze nabiera cech Dnia Pańskiego. Powiedzieliśmy to i jeszcze raz powtórzymy, że dzień ten jest nie do pogodzenia z postem i dlatego Liturgii nie sprawuje się w powszednie dni Wielkiego Postu. A gdy praktyka codziennego przyjmowania Św. Komunii w domu została zaniechana, nie zastąpiono jej na Wschodzie codziennym odprawianiem Służby Eucharystycznej, lecz powstała nowa forma Komunii -Komunii przy zastosowaniu Świętych Darów konsekrowanych podczas Liturgii w niedzielę. Jest bardzo prawdopodobne, że zrazu tę Liturgię Uprzednio Poświęconych Darów odprawiano nie tylko podczas Wielkiego Postu, lecz rów­nież w inne postne okresy cerkiewnego roku. Lecz skoro liczba świąt, tak wiel­kich jak i małych, znacznie wzrosła i Eucharystię poczęto odprawiać dużo częściej; Liturgia Uprzednio Poświęconych Darów stała się wyłącznie atry­butem Wielkiego Postu, i z wolna, pod wpływem wielkopostnego liturgicznego ducha, tego „świetlistego smutku” o którym jużeśmy mówili, nabrała ona tego piękna i solenności, która czyni z niej najbardziej charakterystyczny wielkopost­ny ryt.

Nabożeństwo zaczyna się od Wielkiej Wieczerni, lecz pierwsze zawołanie celebransa jest takie samo jak na Liturgii – „Błogosławione niech będzie Króles­two Ojca i Syna i Świętego Ducha…”; w ten sposób całe nabożeństwo nakierowa­ne zostaje na nadzieję Królestwa – duchową perspektywę całego Wielkiego Postu. Następuje jak zwykle psalm wieczorny (Ps 104) – „Błogosław duszo moja Pana…” oraz Wielka Ektenia i osiemnasta „kathisma” Psałterza. Kathismę tę czyta się w każdym tygodniu Wielkiego Postu i składa się ona z psalmów 120-134, zwanych „pieśniami stąpania wzwyż”. Śpiewano je na stopniach Świątyni Jerozolimskiej przy procesjonalnym wstępowaniu na nie, była to pieśń ludzi zbierających się na modlitwę i przygotowujących się na spotkanie z Bogiem: „Uradowałem się, kiedy mi powiedzieli „Pójdźmy do Domu Pańskiego…” (Ps 122,1) – „Teraz błogosławcie Pana wszyscy słudzy Pańscy, którzy stajecie nocą w Domu Pańskim. Podnieście ręce wasze ku miejscu świętemu i błogosławcie Pana. Pan, który uczynił niebo i ziemię, niechaj ci błogosławi z Syjonu” (Ps 134 – przekład Czesława Miłosza).

Podczas czytania tych psalmów celebrans bierze Święte Dary, które były konsekrowane w poprzednią niedzielę i kładzie je na dyskosie (patenie). Następnie przeniósłszy dyskos z ołtarza na „żertwiennik” nalewa wina do kielicha i nakrywa Dary tak jak to robi się przed Liturgią. Godzi się odnotować, że czynność ta odbywa się w milczeniu, bez żadnej modlitwy celebransa. Cerkie­wny „ustaw” podkreśla, że czynność ta ma charakter czysto pragmatyczny, jako że wszystkie odnośne modlitwy odmówione były podczas niedzielnej Służby Eu­charystycznej.

Po Małym Wejściu i odśpiewaniu hymnu „Światłości cicha” przystępuje się do czytania przepisanych na ten dzień lekcji ze starotestamentowych ksiąg Genezis i Przypowieści. Czytaniu towarzyszy obrzęd nawiązujący do czasów, kiedy Wielki Post koncentrował się na przygotowaniu katechumenów do sakramentu chrztu. Mianowicie w trakcie czytania lekcji Genezis na leżącej na ołtarzu Księdze Ewangelii umieszczona zostaje płonąca świeca i po zakończeniu czytania celebrans bierze tę świecę i kadzielnicę do ręki i błogosławi nimi wiernych mówiąc: „Światłość Chrystusowa oświeca wszystkich”. Świeca to litur­giczny symbol Chrystusa jako Światłości Świata. A to, że podczas czytania starotestamentowej lekcji świeca postawiona zostaje na Ewangelii, oznacza że wszystkie proroctwa spełniły się w Chrystusie, który oświecił swych uczniów, by „mogli rozumieć Pismo”. Stary Testament prowadzi do Chrystusa tak jak Post prowadzi do oświecenia przyjmujących chrzest. Światłość chrztu jednoczącą katechumenów z Chrystusem otworzy ich umysły do rozumienia Chrystusowej nauki.

Po przeczytaniu drugiej lekcji ze Starego Testamentu cerkiewny „ustaw” zaleca odśpiewanie pięciu wierszy z Psalmu Wieczornego (Ps 141) poczynając od wiersza Nr 2: „Niech moja modlitwa wznosi się do Ciebie jak kadzidło”. Ponieważ psalm Nr 141 był już śpiewany przed Małym Wejściem nasuwa się pytanie, jaki jest sens śpiewania tych samych wierszy po raz drugi. Otóż można na podstawie pewnych danych zaryzykować twierdzenie, że powtórne odśpiewy­wanie tych wierszy nawiązuje do wczesnego stadium rozwoju Liturgii Uprzed­nio Poświęconych Darów. Jest bardzo prawdopodobne, że w okresie, kiedy Liturgia nie nabrała jeszcze obecnego uroczystego charakteru i ograniczała się do rozdawania Komunii podczas wieczerni, wiersze te śpiewano jako hymn komunijny. Dzisiaj natomiast stanowią one jakże piękną pokutną introdukcję do drugiej części Służby – właściwej Liturgii Uprzednio Poświęconych Darów.

Druga część zaczyna się od Liturgii Katechumenów: szeregu modlitw za przygotowujących się do chrztu. Podczas „półpościa”, w środę czwartego tygo­dnia Postu, dodana zostaje jeszcze ektenia w intencji „gotowych do oświecenia”. I jeszcze raz podkreślony zostaje pierwotny charakter Wielkiego Postu jako przygotowania do Chrztu i Paschy.

Po oddaleniu katechumenów Liturgia Wiernych zaczyna się od dwu mod­litw. W pierwszej z nich prosimy o oczyszczenie naszej duszy, ciała i uczuć:

Przemień, o Panie, nasze wewnętrzne przeżycia. Przemień oczy, by nie oglądały rzeczy złych; przemień słuch, by nie słyszał słów niegodnych; oczyść język od stów nieprzystojnych i oczyść też nasze usta, by chwaliły Ciebie, Panie. Spraw, aby ręce nasze nie czyniły nieprawości a tylko rzeczy Tobie odpowiadające. Wszystkie nasze czyny umocnij Twoją łaską.

Druga modlitwa to modlitwa przygotowująca nas do przeniesienia Świętych Darów:

Oto bowiem Jego przeczyste Ciało i Jego życiodajna Krew, które w obecnej chwili są wznoszone, zostaną umieszczone na tym mistycznym ołtarzu i towarzyszy im przy tym niewidzialna eskorta niebiańskich wojsk. Spraw, Panie, byśmy te Święte Dary byli w stanie godnie przyjąć,byśmy dostąpili oświecenia naszych władz duchowychi byśmy się stali synami światłości i dnia.

Następuje najbardziej uroczysty moment całej Służby: przeniesienie Świę­tych Darów na ołtarz. Zewnętrznie wyjście to jest podobne do Wielkiego Wyjś­cia przy Świętej Liturgii, ale co do swego liturgicznego i duchowego sensu jest ono rzecz jasna czymś zgoła odmiennym. Przy pełnej Eucharystycznej Służbie Wielkie Wyjście to przyniesienie jeszcze nie konsekrowanych Darów: Cerkiew niesie siebie, swoje życie, życie swoich członków i wszystkich stworzeń na ofiarę Bogu, przy czym włącza się w to także doskonałą ofiarę samego Chrystusa. Wspominając Chrystusa wspomina także tych wszystkich, których życie – w imię ich odkupienia i zbawienia – On przyjął. Natomiast przy Liturgii Uprzednio Poświęconych Darów nie ma ani składania ofiary ani konsekracji, to zostaje zamanifestowane misterium obecności samego Chrystusa!

Prawosławna liturgiczna tradycja, w przeciwieństwie do tego, co ma miejsce w Kościele łacińskim nie zna adoracji Świętych Darów w oderwaniu od Komunii: to wszakże, że zapasowe Święte Dary przechowywane są dla chorych i do ich  użycia w innych szczególnych sytuacjach jest dla prawosławnych oczywistością. Wspomnieliśmy już, że w pierwszych wiekach istniał nawet obyczaj prywatnej „autokomunii” w domu. W prawosławiu mamy zatem do czynienia i z perma­nentną obecnością Świętych Darów, i z nieobecnością praktyki ich adoracji.

Prawosławnemu Kościołowi udało się uniknąć niebezpieczeństw zachod­niego sakramentalnego racjonalizmu. Pragnąc wbrew protestantom afirmować obecność Chrystusa w Świętych Darach, katolicy wyabstrahowali adorację Świętych Darów od Komunii i tym samym popadli w niebezpieczną duchową dewiację od prawdziwego sensu Eucharystii i nawet samego Kościoła. Tym­czasem prawdziwy cel Kościoła i jego sakramentów to nie „sakralizacja” cząstek materii i przeciwstawianie ich jako świętości temu, co nie święte, ale czynienie ludzkiego życia permanentną wspólnotą z Bogiem, poznaniem Boga, wznosze­niem się ku Bożemu Królestwu. Święte Dary są środkiem do wejścia w tę wspól­notę, pokarmem nowego życia, ale nie celem samym w sobie. Albowiem Króles­two Boże to „nie pokarm i napój, lecz radość i pokój w Duchu Świętym”. Jak w tym świecie pokarm spełnia swoją funkcję tylko wtedy, gdy zostaje spożyty i przeobraża się w życie, tak nowe życie świata, który ma nadejść, dane nam zostaje poprzez uczestnictwo w „pokarmie nieśmiertelności”. Prawosławna Cerkiew wystrzega się wszelkiej adoracji Świętych Darów poza Sakramentem Komunii, gdyż stoi na stanowisku, że jedyną prawdziwą adoracją może być to, że przyjąwszy Chrystusowe Ciało i Krew zachowujemy się w tym świecie tak jak zachowywał się On.

Protestanci ze swej strony obawiając się nadawania sakramentowi jakie­gokolwiek „magicznego” sensu, w swej dążności do jego „spirytualizacji” po­suwają się aż tak daleko, że zaprzeczają obecności Ciała i Krwi Chrystusowej poza aktem Komunii. Tymczasem w Prawosławnej Cerkwi Święte Dary prze­chowuje się dla udzielania Komunii chorym i w ten sposób przywrócona zostaje właściwa równowaga. Dary dane są dla Komunii, lecz realność Komunii zależy od realności Darów. Kościół nasz nie wdaje się w spekulacje na temat sposobu obecności Chrystusa w Świętych Darach i zabrania używać ich dla jakie­gokolwiek innego celu niż Komunia. Nie eksponując ich obecności w oder­waniu od Komunii, zarazem mocno wierzy, że tak jak Królestwo ma nadejść, ale jednoczenie jest już pośród nas i tak jak Chrystus choć wstąpił na niebiosa i sie­dzi po prawicy Ojca, jest z nami aż do końca świata również i pokarm nieśmier­telności nie przestaje być nigdy w Kościele obecny.

Ten teologiczny odnośnik odsyła nas z powrotem do Liturgii Uprzednio Poświęconych Darów i jej punktu kulminacyjnego: „epifanii” konsekrowanych już wcześniej Darów. Niniejsze „Wielkie Wejście” wzięło początek z koniecz­ności przeniesienia konsekrowanych Darów, w dawniejszych czasach często przechowywanych w osobnym pomieszczeniu, czasem nawet poza świątynią.

Uroczysty charakter ceremoniału tego przeniesienia wynika stąd, że wyraża ono liturgiczne przyjście Chrystusa i koniec długiego dnia postu, modlitwy i oczeki­wania, wyraża nadejście pomocy, pociechy i radości, które długo były przedmio­tem naszego oczekiwania.

Oto teraz moce niebiańskie niewidzialnie z nami służą, bowiem wchodzi Król Chwały. Tajemne, uprzednio już spełnione misterium zostaje przeniesione.

Przystąpmy do misterium tego z wiarą i miłością, byśmy stali się uczestnikami życia wiecznego. Alleluja, Alleluja, Alleluja.

Święte Dary przeniesione zostają na ołtarz, a my przygotowując się do przyjęcia Komunii prosimy:

Uświęć, o Panie, nasze dusze i ciała uświęceniem bezzwrotnym, abyśmy z czystymi zamiarami, nie zawstydzonym obliczem, oświeconym sercem dostąpili ożywienia przez te boskie Twoje świętości. Spraw, abyśmy dostąpili zjednoczenia z samym Twym Chrystusem (…) który powiedział: „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, we mnie mieszka a ja w nim”. Spraw, byśmy – uwolnieni od wszelkich zakusów szatana – mogli się stać świątynią najświętszego i godnego uwielbienia Twego Ducha. A potem dostąpili przyobiecanych nam dóbr.

Z kolei następuje Modlitwa Pańska zawsze dopełniająca nasze przygoto­wanie do Komunii: odmawiając ją, modlitwę samego Chrystusa, tym samym przyjmujemy ducha Chrystusowego jako nasz własny, Jego modlitwę do Ojca jako naszą modlitwę, Jego wolę, Jego pragnienie, Jego życie – jako nasze własne.

Podczas gdy chór śpiewa komunijny hymn „Spróbujcie i zobaczcie jak słodki jest Pan!”, rozpoczyna się Komunia.

Nabożeństwo dobiega końca. Celebrans woła: „wyjdźmy w pokoju”, po czym następuje modlitwa zaambonna: modlitwa podsumowująca całość tej wieczor­nej służby komunijnej i nawiązująca do relacji, jaka zachodzi między nią a naszym postnym wysiłkiem:

Panie Wszechwładny! Ty, któryś w mądrości swojej stworzył wszystko i któryś ze swej Opatrzności i z wielkiej łaskawości doprowadził nas do przepięknych dni, do oczyszczenia dusz i ciał, do końca boleści, do nadziei zmartwychwstania. O Ty, coś raczył po czterdziestu dniach wręczyć wybranemu Twemu słudze Mojżeszowi Tablice Przykazań: daj i nam dobrymi czynami wypełnić ten okres Postu, zachować nienaruszoną wiarę, skruszyć głowę niewidzialnego wroga, okazać się zwycięzcami grzechu i osiągnąć bez obawy potępienia pełną radość Twego Zmartwychwstania!

(Nota tłumacza – tu i gdzie indziej wykorzystany zostaje przekład rytu Liturgii Uprzednio Poświęconych Darów pióra ks. H. Paprockiego).

W międzyczasie na zewnątrz cerkwi może być ciemno i noc, w którą przyjdzie nam wyjść, by żyć, walczyć, cierpieć, może jeszcze trwać długo. Lecz oświetla ją teraz światłość, którąś my widzieli. Królestwo, którego obecności w tym świecie nic nie zdaje się objawiać, zostało nam dane „w sekrecie”: wiemy, że jego radość i pokój towarzyszą nam przy dalszym włączaniu się w bieg postu.

wersja w jez.polskim

http://liturgia.cerkiew.pl/pages/File/docs/ierwszy-tydzien_strona.pdf

A.Schmemann, Wielki Post, tłum. A.Kempfi, Białystok 1990

http://www.prawoslawie.pl

Read Details
Categories: Uncategorized

Ferie Zimowe z Eleosem

W czasie trwania ferii zimowych

Zapraszamy dzieci na wypoczynek do Ośrodka Eleos.

Organizujemy kilkudniowy wypoczynek dzieciom z Diecezji Przemysko-Gorlickiej.
W czasie realizacji projektu zaplanowaliśmy:
-7 noclegów wraz z wyżywieniem
-wyjazd integracyjny do Zakopanego
-termy chochołowskie
-zajęcia edukacyjno-profilaktyczne
-wyjazd do Krynicy
-2 pobyty na basenie w Wysowej Zdroju.

Zapraszamy również młodzież do pracy z dziecmi jako wolontariuszy.

Zgłoszenia przyjmujemy pod tel:

512-11-65-62

Osoba odpowiedzialna za projekt:

Mariusz Socha i Aldona Krygowska.

Read Details
Categories: Uncategorized

Koncert Kolęd i Pastorałek

Pod koniec stycznia uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej wzięli udział w VIII Koncercie Kolęd i Pastorałek, który obył się w barokowej świątyni w Lipinkach. Nasi podopieczni zaprezentowali kolędę pt.: „Gore gwiazda Jezusowi”. W konkursie wzięło udział 10 ośrodków dla osób niepełnosprawnych z powiatu gorlickiego: DPS w Sękowej, WTZ w Lipinkach, WTZ w Gorlicach, Dzienny Ośrodek Wsparcia ŚDS –  filia w Bobowej, Dzienny Ośrodek Wsparcia w Gorlicach, Domu Rehabilitacyjno-Opiekuńczy  ”Caritas” w Gorlicach, DPS w Gorlicach, WTZ w Bielance, DPS w Klimkówce. Wszystkie ośrodki uczestniczące w tym koncercie odebrały pamiątkowe dyplomy oraz ufundowane przez organizatorów upominki. Po wspólnym śpiewaniu kolęd i pastorałek przyszła kolej na poczęstunek oraz spotkanie integracyjne z dyskoteką.

 

 

Read Details
Categories: Uncategorized